poniedziałek, 4 maja 2015

18/52/2015


Długi weekend spędziliśmy podobnie jak rok temu w leśniczówce. Przez kilka godzin w piątek padało , ale popołudniu rozpogodziło się i można było wsiąść na rowery iii..

I obserwować przyrodę 



Obserwować wnikliwie 



Spacerować



Wędkować 



Uczyć się jeździć na rowerze . Wreszcie Maksiu przełamał się i poczuł chęć do jazdy. Zaangażował się w ćwiczeniach i opanował rowerek :)
Zrobił samodzielnie około 5 km - naprzemiennie jazda rowerkiem z prowadzeniem pojazdu. Jak sam tłumaczył prowadził bo były kamyki i kółka od rowerka na pewno by bolało gdyby jechał ..;)




Ponownie obserwować



Poznawać z bliska brzeg stawu



Spacerować w zadumie



I wygłupiać się :)



W sobotę zrobiliśmy "rundkę " wokół stawów milickich, trasa wyniosła 40 km. Jechaliśmy sobie ze spokojem od 10 do 17 z kilkoma postojami .
I pochwalę tutaj Jurka , bo cały dystans pokonał na swoim małym rowerku :) Zrobił na nas i nie tylko spore wrażenie :))



Miłego tygodnia :)

6 komentarzy:

  1. super weekend! Takie właśnie powinny być majówki ;)
    Pozdrowienia! :****

    OdpowiedzUsuń
  2. Zazdroszczę tego upajania się naturą i takiej ładnej fotorelacji. Pozdrawiam!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję , przyroda w pełnym rozkwicie :) uwielbiam wiosnę . Pozdrawiam

      Usuń

Dziękuję za każde słowo :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...