Ostatni tydzień był twórczy na maxa :D
Plener -
jedno słowo dużo wrażeń , zdarzeń , pracy.
Mogę odkreślić punkt 2 z listy zadań na 2013 - namalowałam obraz -ale pokażę go w następnym poście.
Tematem pleneru było moje miasto - i to ono było tematem obrazów.
W ciągu tygodnia namalowałam jeden obraz, ale wykonałam kilka prac ceramicznych.
Jako zadanie domowe mam 5 obrazów do namalowania :) czyli popełniam precedens - dawno nie malowałam i potrzebowałam takiego kopa. Mam nadzieję że się nie zatrzymam ;) I ten kop wystarczy na przyszły rok.
W pracowni ogółem w ciągu dnia byłam 6 godzin. Z przerwą na obiad . I muszę stwierdzić że to taki optymalny czas , żeby przez tydzień pracować i się nie znużyć. Praca twórcza jest wbrew pozorom wyczerpująca. Jest fajnie i odpręża, szczególnie glina nieźle wycisza - polecam :) Ale jeżeli się szuka inspiracji, tematu do pracy to mentalnie wyczerpuje. Jest to podobnie jak z wyzwaniem fotograficznym u Uli. Szukanie dobrego przedstawienia tematu, kompozycji , światła itd. przez tydzień - jest niesamowicie inspirujące i twórcze , można odkryć nowe spojrzenie na stare sprawy, znane tematy. Ale ja przynajmniej tak mam że po tym tygodniu muszę odpocząć , bo tak po prawdzie przez cały czas gdzieś z tył głowy myśli się o tym co i jak przedstawić.
Ok wystarczy filozofowania ;) Poniżej kilka zdjęć z tygodnia ( część wykonał mąż- też twórczo bawił się z nami - można efekty zobaczyć tutaj , a i nawet z gliny lepił )
Ogólne spojrzenie na pracownię
Przy pierwszej pracy
Maksiu przy pracy. Najlepszy był jak mieliśmy kończyć i z oburzeniem że on jeszcze nie popracował .A wcześniej biegał , skakał itd.
Jurek z efektem pracy
Chłopaki pomagali mi malować .Jeden obraz namalowali razem, pokażę następnym razem.
Tu już ja przejęłam pędzle i miejsce przy sztaludze.
Efekt pracy w glinie. Jeszcze przed wypaleniem , w trakcie suszenia. Sporo czasu mnie kosztowało wykonanie pracy. Aż się nie spodziewałam że może tyle zająć.
Rodzina sówek . Jak widać są na różnych etapach schnięcia. Ciemniejsze początek wysychania, jaśniejsze końcówka.
Jedna z mis - sporych rozmiarów. Początek schnięcia
Wszystkie prace ceramiczne zostaną wypalone na biskwit, następnie będą szkliwione. Ale to dopiero w sierpniu. Efekty na pewno pokażę :)
I tak minął na artystyczny tydzień :))