Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kreatywnie z dzieckiem. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kreatywnie z dzieckiem. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 21 grudnia 2015

Dekoracja - gwiazda

Dzisiaj jeszcze przedstawiam pomysł na dekoracje okna lub mieszkania. Prosta w wykonaniu gwiazda z papierowych torebek śniadaniowych. Pomysł krąży po sieci i bardzo mi się spodobał. 
Potrzebny jest klej nożyczki i 7 torebek śniadaniowych (do wykonania jednej gwiazdy)


                             


Torebki układamy tak jak na zdjęciu poniżej nakładając klej w kształcie litery "T". I po kolei kleimy kolejne torebki - łącznie siedem. Następnie przycinamy - tworząc domek.


Rozkładamy gwiazdę , od czubka i łączymy w całość nakładając klej.
Całość prezentuje się poniżej w oknie.




Utworzone ścinki , żal było wyrzucać . Zainspirowały mnie do stworzenia mniejszej płaskiej gwiazdki.




Wycinamy koło około 6 cm średnica i przyklejamy poszczególne ścinki układając je w poniższy sposób.




Po naklejeniu 8 kawałków na środek naklejamy kolejne koło aby zakryć doklejone ścinki. Koło może być w dowolnym kolorze , można też oczywiście dowolnie je dekorować . Mnie na to czasu trochę zabrakło ;)




Projekt jest tak prosty do wykonania , że z powodzeniem dadzą sobie radę dzieci.
Miłego świątecznego dekorowania :)

wtorek, 8 grudnia 2015

Czapeczka - jak wykonać - diy

Dawno już nie robiłam tutorialu, Beata - dziękuję za zmotywowanie :)
Czapeczka którą można zobaczyć u mnie w wiankach jest dosyć ostatnio popularna. Nie jest to mój pomysł ,ale zaczerpnięty z pinterest.
Projekt jest na tyle prosty ,że nawet pięcioletnie dziecko to zrobi - o czym na końcu posta. 
Z racji że dawno nie robiłam diy to zdjęć jest sporo..


Rozpoczynamy od przygotowania nożyczek , włóczki w wybranym kolorze około 30 cm - złożone na pół i wyciętym pasku z rolki po papierze toaletowym. 



Pierwszy krok to odpowiednie ułożenie włóczki, jak na załączonym obrazku . Drugi krok to przełożenie włóczki przez otwór u góry paska.



Następnie zaciśnięcie pętli. I tak krok po kroku :)




Aż zapełnimy pasek dookoła



Kolejny etap to równe ułożenie włóczki. I można już na tym etapie przewiązać w wybranym punkcie i przyciąć pompon .




Ale ja w moich czapeczkach , wywracam włóczkę na drugą stronę - tak jak poniżej



Dzięki czemu uzyskuje się zakładkę i czapeczka jest bardziej 3D ;)



A poniżej czapeczka wykonana przez Maksia (lat 5) dla Taty.A w zasadzie dla kaktusa , którego Tata ma w pracy - taki zimowy akcent.
Maksiu zrobił czapeczkę w dwóch kolorach - sam sobie tak wymyślił - bo po co się ograniczać :)


niedziela, 29 listopada 2015

48/52/2015 , świąteczne klimaty

Dzisiaj zdjęć chłopaków nie będzie , jakoś tak się nie złożyło. Natomiast będą dwie prace Jurka, które zrobił na konkurs szkolny.
Pierwsza praca to ozdoba choinkowa. Tak zastanawiałam się co by mógł zrobić i wymyśliłam a w zasadzie podpatrzyłam - domki, taki mały szał jest na nie. Na początku miałam obawy jak to wyjdzie.. No ale wyszło ekstra :) Moja pomoc ograniczyła się do przycięcia kształtu domku i dachu z grubej tektury. I zawieszkę podkleiłam. Całość zrobił Jurek , włącznie z przyklejeniem daszku. Praca jest dwustronna.








Druga praca to kartka świąteczna. Wymogiem konkursowym było ,aby kartka była standardowych rozmiarów i nie wypukła.
Poddałam Jurkowi pomysł wykonania okna , zaakceptował i zabrał się do pracy. 
Wymyśliłam aby wyciął ramę okna w całości , dał sobie świetnie radę :) Pod ramę okienną podkleiliśmy złożoną folię do której wrzuciliśmy drobne elementy (księżyce i kropeczki ). Które przy poruszaniu kartką zmieniają trochę swoje położenie.
Poniżej kartka





I tak deszczowe niedzielne popołudnie zostało twórczo zapełnione :)
Następnym razem pokażę prace Maksa ,bo oczywiście wtórował bratu, tylko ma jeszcze domek do wykończenia :)

środa, 6 maja 2015

Urodziny tematyczne


Przyszedł czas aby opisać jak zorganizowaliśmy urodziny tematyczne dla naszych chłopców. Tematem przewodnim zostały dinozaury - wybór był prosty :) Przygotowania fizyczne rozpoczęły się mniej więcej tydzień wcześniej ,ale  myślałam i szukałam inspiracji dużo wcześniej.
Pierwsza rzecz do wykonania to były zaproszenia . Imprezę dla Jurka i Maksa ze względów lokalowych rozdzieliliśmy na różne dni,  mamy małe mieszkanie więc pomieścić  ponad 20 dzieci byłoby nierealne.
Tak więc u Jurka było 12 osób , a u Maksa 9.





Dekoracje zostały przygotowane wcześniej ,natomiast zawieszone zostały dzień przed imprezą.
Były girlandy z papierowych proporczyków.



Stół został udekorowany wszechobecnymi dinozaurami i kamieniami. Chłopcy sami układali.




Dinozaury na drzwiach zostały wycięte i pokolorowane przez solenizantów. Dwa zostały stworzone od podstaw.



Nawet w akwarium umieściliśmy figurki.


I na stole



Jurek specjalnie zbudował dinozaura z klocków lego .



Krzesło jubilata zostało również udekorowane - bluzą a'la dinozaur.



I wreszcie przyszli goście , zostali przywitani w odświętnym stroju ;)



Zostali zaproszeni do stołu. Poniżej z imprezki Jurka



I Maksa




Na stół wjechał udekorowany tort :)


Tort to nic innego jak upieczone brownies dwa razy i przełożone śmietaną . U Maksa dodatkowo na śmietanie ułożyłam pokrojonego banana (dał świetny smak ). Na wierzchu polewa wykonana z masy kajmakowej wymieszanej z rozpuszczoną czekoladą. Figurka dinozaura została postawiona na winogronach. Brownies upiekłam wg tego przepisu klik

Z racji , że impreza była tematyczna to znalazłam przepis na kości. U nas nazwane kośćmi dinozaura . A przepis stąd klik



Do picia w udekorowanych butelkach czekały soki 



Nie szykowaliśmy dużo jedzenia , bo wiadomo jak dzieci dla nich najważniejsza jest zabawa. Był tort , kosteczki , babeczki z bitą śmietaną , paluszki , chrupki i popcorn - który dorabiałam na bieżąco bo schodził jak świeże bułeczki . I jeszcze przygotowaliśmy koreczki, żeby było coś nie słodkiego. Koreczki wbite były w ogórka, wycięłam zęby , oczy zrobiłam z małych pomidorków przytwierdzonych za pomocą wykałaczek (nie zrobiłam zdjęcia..)
Zastanawialiśmy się nad zastawą , stwierdziliśmy , że talerze będą zwykłe a kubeczki plastikowe. Łatwiej było  wymienić ,niż pilnować kogo kubeczek. 
Impreza została zaplanowana na dwie godziny. 

Rozpoczęło się od uroczystego zdmuchnięcia świeczek :)


Był czas na zjedzenie i chwilę zabawy w pokoju chłopców. My w tym czasie wypiliśmy, na szybko, kawę i zjedliśmy po kawałku tortu.

Następnie całą ferajnę zaprosiliśmy na podwórko. Nim rozbiegli się do zabawy poprosiliśmy wszystkich do zdjęcia grupowego. Potem S. zajął się obróbką i drukowaniem zdjęć a ja zainicjowałam pierwszą zabawę. 
Z racji że tematem przewodnim były dinozaury , to przygotowaliśmy kość "dinozaura" (kość dla psa kupiona w sklepie zoologicznym ).
Pierwsza zabawa polegała na rzucie kością do celu , aby utrudnić zadanie kość trzeba było ułożyć na rakiecie tenisowej i trafić do punktu.

Druga zabawa , która zrobiła największą furorę to szukanie kości. Jedno dziecko chowało w wybranym miejscu na podwórku , reszta starała się zamykać oczy i nie podglądać i następnie szukać . Kto znalazł ten chował :)

Trzecia zabawa to był "berek rosnącego dinozaura" - przy tej zabawie było najwięcej krzyku i śmiechu:) Na początku jedna osoba była berkiem , w momencie gdy złapała kogoś to razem trzymając się za ręce gonili następną osobę , która po schwytaniu dołączała do nich. W momencie gdy było np. 5 osób trzymających się i goniących jeszcze nie schwytanych to różnie to wyglądało :)

Poniżej udało się zrobić zdjęcie z berka



Po szaleństwie na podwórku , goście zostali zaproszeni do mieszkania. I po umyciu rąk zasiedli na chwilę do jedzenia. Następnie kto chciał mógł skorzystać z zabawy w wspólne rysowanie dinozaura. Polegało to na  rysowaniu wybranej części ciała ,ale z zawiązanymi oczami . Zabawa okazała się też dobrym pomysłem, śmiechu było sporo :)







Na zakończenie imprezy w podziękowaniu chłopcy swoim gościom dali drobne upominki- figurkę, cukierka i grupowe zdjęcie . Figurkę dinozaura zrobiłam z gliny samoutwardzalnej - foremki mieliśmy. Całość zapakowałam w pomalowaną na białą i udekorowaną w stopy dinozaura , rolkę po papierze toaletowym. Z napisem na drugiej stronie "Dziękuję za miłą zabawę - Jurek/Maks "



A po imprezie zostało tylko posprzątać ;)





Naszym chłopcom podobały się imprezy i z tego co wiem gościom również :)

Świetne w tym wszystkim było to , że i Jurek i Maks brali czynny udział w przygotowaniu swoich przyjęć.



poniedziałek, 4 maja 2015

18/52/2015


Długi weekend spędziliśmy podobnie jak rok temu w leśniczówce. Przez kilka godzin w piątek padało , ale popołudniu rozpogodziło się i można było wsiąść na rowery iii..

I obserwować przyrodę 



Obserwować wnikliwie 



Spacerować



Wędkować 



Uczyć się jeździć na rowerze . Wreszcie Maksiu przełamał się i poczuł chęć do jazdy. Zaangażował się w ćwiczeniach i opanował rowerek :)
Zrobił samodzielnie około 5 km - naprzemiennie jazda rowerkiem z prowadzeniem pojazdu. Jak sam tłumaczył prowadził bo były kamyki i kółka od rowerka na pewno by bolało gdyby jechał ..;)




Ponownie obserwować



Poznawać z bliska brzeg stawu



Spacerować w zadumie



I wygłupiać się :)



W sobotę zrobiliśmy "rundkę " wokół stawów milickich, trasa wyniosła 40 km. Jechaliśmy sobie ze spokojem od 10 do 17 z kilkoma postojami .
I pochwalę tutaj Jurka , bo cały dystans pokonał na swoim małym rowerku :) Zrobił na nas i nie tylko spore wrażenie :))



Miłego tygodnia :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...