Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Maks. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Maks. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 26 marca 2017

Kreatywnie

Doba jest zdecydowanie za krótka . Tak jak był czas w moim życiu gdy nie wiedziałam co ze sobą zrobić , w jakim kierunku iść i po co . 
Tak teraz mam jasno wytyczoną ścieżkę , mnóstwo pomysłów i projektów do zrealizowania. 
Chłopcy dorastają , zmierzają ku swoim sprawom , jeszcze póki co zależni od nas , od podwożenia , zaprowadzania i przyprowadzania , ale to jeszcze przez moment. Cieszę się ich kreatywnością , zainteresowaniem światem . I choć są momenty że dają do wiwatu to widzę w nich wrażliwych pełnych pasji ludzi :)


Dobrego tygodnia :)

rysunek, akwarela

niedziela, 3 kwietnia 2016

13/52/2016

To był najlepszy dzień - jak to określił Jurek :)
Wreszcie wyjechaliśmy na pierwszą wycieczkę rowerową , pojechaliśmy na błonie, gdzie można się wyhasać rowerowo, biegowo, i deskorolkowo ;)
Pogoda dzisiaj była rewelacyjna, skorzystaliśmy z pięknego dnia i dotleniliśmy się . Chłopcy wzięli ze sobą deskorolki z zapałem twierdząc ,że będą uczyć się jeździć . Skończyło się na małej próbie i jednak stwierdzili ,że wolą pobiegać i pojeździć rowerami. 




Nieśmiała próba Jurka zjazdu na deskorolce.



Jednak bardziej spodobało się wbieganie na rampę i zjazdy ..Spodnie i kurtki od razu do prania..




Po udanej eksploracji turystycznej , wróciliśmy do domu aby posilić się rosołem i makaronem własnej roboty z ulubionym szarym sosem - mniam!
A do kawy zostały zakupione lody i zrobiłam sok z pomarańczy ,banana i soku z ananasa - pychota . Soczek podany w słoiczkach z Ikei - piękne są i od dawna chciałam je kupić .




To był bardzo pozytywny dzień :)


środa, 30 marca 2016

I jeszcze z akcentem świątecznym - kartka

Jeszcze nie pokazałam kartek świątecznych , które wstyd się przyznać na ostatnią chwilę zrobiłam. Chociaż z drugiej strony przynajmniej zrobiłam i wysłałam...
Proste i szybkie w wykonaniu , mieszczące się z standardowej kopercie.





Święta minęły zdecydowanie za szybko, czas spędziliśmy miło i wesoło. Chociaż nie obyło się bez lekkiego incydentu rodzinnego, no ale cóż nawet w najlepszej rodzinie się zdarza..
Tak czy siak ogólne wrażenia pozytywne , a to najważniejsze. Wtorek minął nam dosyć leniwie. Ale z atrakcjami , Jurek miał trening a Maksiu mniej przyjemnie szczepienie. 
I tak już mamy środek tygodnia :)) Za chwilę weekend nic tylko się cieszyć .


niedziela, 13 marca 2016

10/52/2016

Maksiu odpoczywa w domu , jest coraz lepiej. Choć zauważamy ,że zaczyna się stalować,objawia się to dziecinnym mówieniem i lekkim marudzeniem. 
I zauważyliśmy wyraźną zmianę barwy głosu - ciekawe czy to się zmieni ,bo trochę piskliwie mówi..
Jurek stara się być dobrym bratem i pomaga Maksiowi. Ale czasami zapomina że brat potrzebuje jeszcze czasu aby wyzdrowieć i już pierwsze krzyki mamy za sobą..
Siedzenie w domu wszystkim daje się we znaki.
Czasami czas chłopcy pożytkują na tworzeniu jak to oni mówią plastyki ;)
Efekty poniżej.






wtorek, 8 marca 2016

9/52/2016

Poprzedni tydzień był mocno emocjonujący.
Tydzień po pierwszym odwołanym terminie, znaleźliśmy się w szpitalu . Okazało się że wznowiono zabiegi , zagrożenie grypą minęło . I tak 3 marca pojawiliśmy się na oddziale i na badaniach. A w piątek Maksiu o 11 wjechał na blok operacyjny . O godzinie 12 było po wszystkim. Zabieg przeszedł bez komplikacji , migdały miał mocno przerośnięte. 
Dzielnie dał radę i my razem z nim. Jesteśmy od soboty w domu i Mimi powoli zdrowieje. Na razie dieta papkowata, w szczególności upodobał sobie kaszę mannę, o kisielku czy galaretce nie wspominając ;)
Już teraz widzimy ,a w zasadzie słyszymy różnicę , Maksiu nie chrapie ! Jest cisza w nocy, oddycha wreszcie przez nos.
Dzielny pacjent :)



Nie myślałam, że aż tak mocno przeżyję zabieg Maksa. Rozwalił mój system do tego stopnia ,że w sobotę po powrocie do domu dostałam rozstroju żołądka. A całą niedzielę przeleżałam i przechodziłam w piżamie. Nie byłam wstanie myśleć o pracy.
Trzymanie emocji na wodzy , pilnowanie się aby nie płakać , nie wystraszyć dziecka niepotrzebnie jest wyczerpujące.
Najważniejsze ,że już po i teraz tylko lepiej :)

niedziela, 28 lutego 2016

7i8/52/2016

7/52/2016
W zeszłym tygodniu, w sobotę Jurek brał udział w turnieju piłkarskim .
Jego drużyna zajęła IV miejsce . Był to turniej wyjazdowy tym większa to była atrakcja. Wyjazd 7.30 a powrót... 18.00 - dzień pełen emocji.
Jurek w akcji



Czekając na wejścia na boisko ,czas spędzał kreatywnie.
Oczywiście szaleństwa z kolegami też były ;)




8/52/2016

A w tym tygodniu Maksiu kreował się na gwiazdę walk wschodnich.
Wszystkie szaliki znalazły swoje miejsce, tak jak i statyw do mikrofonu, o okularach nie wspomnę.



Ostatni tydzień był emocjonujący. Maksiu ma powiększone migdały , które musi mieć wycięte - ze względu na bezdechy i problemy logopedyczne. Czekamy w kolejce.. termin po pierwszym pobycie w szpitalu dostaliśmy na przełom kwietnia i maja. Ale w zeszłym tygodniu w piątek otrzymaliśmy telefon , że mamy stawić się w czwartek w szpitalu. Z jednej strony byliśmy w szoku że tak szybko ,po ochłonięciu cieszyliśmy się - przynajmniej problemy Maksia miną . W środę nastąpiło pakowanie iii nagle telefon ze szpitala ,że niestety muszą odwołać nasze przyjęcie ponieważ jest zbyt duże zagrożenie grypą . I czekamy ponownie na telefon, prawdopodobnie w marcu też nie da rady ,bo spodziewają się jeszcze większej epidemii grypy.
Maksia trochę przygotowywaliśmy mówiąc co będzie miał robione i w jaki sposób, oszczędzając szczegółów typu - narkoza .
Najgorsze jest to ,że biedny Maksiu przeżywa i niby nie daje po sobie poznać ,ale są momenty ,że to wychodzi.
Na przykład dzisiaj ,już niby zasypia a tu nagle pytanie / stwierdzenie: 
że jak wycina się migdały to nie ucina się szyi ??...


niedziela, 14 lutego 2016

6/52/2016

Świetny rodzinny weekend z rodzinką :) 
A dzisiaj rodzinna miłość i celebrowanie dnia w uroczej kawiarni .




Dzisiaj tak króciutko idę się kurować , straszny katar mnie dopadł ..

poniedziałek, 8 lutego 2016

5/52/2016

Pogoda w weekend była piękna, po prostu wiosna. Aż prawie rowery zostałyby wyciągnięte...Chłopcy mają obiecane, że jeżeli w przyszły weekend będzie ciepło to pojedziemy na wycieczkę rowerową . Patrząc na prognozy ,trzeba będzie spełnić obietnicę.
Jak na razie na topie był plac zabaw. Co niektórzy szaleli na sprzętach.. 





 A co niektórzy zajęli się konstruowaniem zmyłek..Maksiu ustawiał patyki w kierunku przeciwnym do naszej trasy spacerowej. Aby zmylić inne spacerujące osoby. I tak w weekend powstało kilka konstrukcji.
Zachwyca mnie ta wyobraźnia :)




czwartek, 21 stycznia 2016

3/52/2016

Wkroczyliśmy w 2016 pełną parą , spokojnie i zimowo. 
Czas rozpocząć projekt 52. 
Aktualnie raczymy się feriami . Pierwszy tydzień mija warsztatowo - tworzenie wianków i kompozycji.
A jednego dnia piękna szadź wywołała aparat do pstryknięcia kilku zdjęć.









&

Chłopcy uczą się być dżentelmenami i przepuszczają mnie w drzwiach z tekstem:
Dziewczyny mają pierwszeństwo a chłopcy drugopierwszeństwo 

poniedziałek, 4 stycznia 2016

53/52/2015

Ostatnie zdjęcie podsumowujące ostatni tydzień w roku, a w zasadzie ostatnie cztery dni. 
Spadł śnieg , więc szybko trzeba było sprawdzić jaki jest. Bałwana nie udało się ulepić ,ale orzełka zrobić to i owszem. I oczywiście porzucać się śnieżkami.





Projekt będę kontynuować , bo jest dobrym zapisem dnia codziennego . I może kiedyś chłopcy z rozrzewnieniem spojrzą na swoje dzieciństwo ;)



środa, 30 grudnia 2015

52/52/2015


Póki mamy możliwość pławimy się w luksusie wolnego czasu. Chociaż ciężko jest wyjść z jarzma szybkich obrotów ,dlatego też nawzajem stopujemy się w zapędach przyspieszających czas.
Święta spędzone wspólnie , były miłym czasem. Odcięcie od internetu , nawet od telefonu było dobrą odskocznią .
Zaopatrzenie w książkę pozwoliło zagłębić się w lekturze, znaleźć się w innym wymiarze. 
Dekoracje w tym roku robione były z lekkim wyprzedzeniem. Choinka pomimo tego ,że kupiona dwa dni przed wigilią ubrana została w ten jeden konkretny dzień.
To był dobry czas.







Korzystając z wolnego czasu , chłopcy rozpracowują prezenty . 





 Powoli kończy się rok i cieszę się , że kończy się w nieśpiesznej miłej atmosferze :)


poniedziałek, 21 grudnia 2015

51/52/2015

I tak zbliżamy się do końca roku . W tym tygodniu chłopcy , kończyli sprzątanie kolejnej półki w pokoju. 
Czytali książkę o świętach. Byli zbulwersowani , dlaczego to Mikołaj daje im słodycze jak święta za chwilę i powinny być same zadania..;)
No to też dostali - ścieranie kurzy i inne porządki.
W między tak zwanym czasie brali udział w wigiliach klasowych , zuchowych.
Ze szkoły Jurek przyniósł jajo dinozaura , które zanurza się w wodzie i czeka aż wykluje się stwór . 
Dlatego też weekend obfitował w eksperymenty.



Najlepiej do tego zdjęcia pasuje komentarz męża :
"Prof.dr hab Jerzy Żaruk wraz z swym asystentem doc Maksymilianem Żarukiem,z katedry Paleontologii Uniwersytetu Domowego w Krotoszynie,na zachodnim brzegu cieku Jawnik,dokonali epokowego odkrycia!!! Udało się doprowadzić do wyklucia się dinozaura z odnalezionego jaja!!! Świat naukowy zamarł w niemym oczekiwaniu,Triceratops czy Brontozaur!?!?"

poniedziałek, 14 grudnia 2015

50/52/2015

Kolejny tydzień przygotowań świątecznych przeleciał migiem. Tym bardziej to się zauważa ,gdy odwracamy kolejne miśki z kalendarza adwentowego. 
Zadań na ten tydzień chłopcy mieli kilka:
-posprzątać kolejne pudło z zabawkami
-poprawić swoje zachowanie
-napisać list do św. Mikołaja
-znaleźć książkę o świętach i posłuchać świątecznych piosenek
W sobotę wybraliśmy się na kawę do Jurka kolegi jeszcze z przedszkola.
A w niedzielę po południu byliśmy na wigilii klubu motocyklowego.
I poniżej stylizacje chłopaków na wyjście :)





Taki weekend mieliśmy trochę luźny , bo nie zrobiliśmy nic konkretnego na święta , taki zasłużony odpoczynek. Tym bardziej , że pogoda była do czytania książek i oglądania tv.
Zdjęcia męża :*

wtorek, 8 grudnia 2015

Czapeczka - jak wykonać - diy

Dawno już nie robiłam tutorialu, Beata - dziękuję za zmotywowanie :)
Czapeczka którą można zobaczyć u mnie w wiankach jest dosyć ostatnio popularna. Nie jest to mój pomysł ,ale zaczerpnięty z pinterest.
Projekt jest na tyle prosty ,że nawet pięcioletnie dziecko to zrobi - o czym na końcu posta. 
Z racji że dawno nie robiłam diy to zdjęć jest sporo..


Rozpoczynamy od przygotowania nożyczek , włóczki w wybranym kolorze około 30 cm - złożone na pół i wyciętym pasku z rolki po papierze toaletowym. 



Pierwszy krok to odpowiednie ułożenie włóczki, jak na załączonym obrazku . Drugi krok to przełożenie włóczki przez otwór u góry paska.



Następnie zaciśnięcie pętli. I tak krok po kroku :)




Aż zapełnimy pasek dookoła



Kolejny etap to równe ułożenie włóczki. I można już na tym etapie przewiązać w wybranym punkcie i przyciąć pompon .




Ale ja w moich czapeczkach , wywracam włóczkę na drugą stronę - tak jak poniżej



Dzięki czemu uzyskuje się zakładkę i czapeczka jest bardziej 3D ;)



A poniżej czapeczka wykonana przez Maksia (lat 5) dla Taty.A w zasadzie dla kaktusa , którego Tata ma w pracy - taki zimowy akcent.
Maksiu zrobił czapeczkę w dwóch kolorach - sam sobie tak wymyślił - bo po co się ograniczać :)


niedziela, 6 grudnia 2015

49/52/2015


I minął nam pierwszy tydzień przygotowań do świąt. W kalendarzu adwentowym w tygodniu więcej było słodyczy niż zadań . Spowodowane to było zbytnim brakiem czasu.. Ale za to w weekend obfitowały same zadania. W sobotę wytyczne to posprzątania pokoju i wyczyszczenia butów. Chłopcy wywiązali się wzorowo :) Dzisiaj były aż 3 zadania : odwiedzić jarmark w naszym mieście, pójść do kina na film "Dobry dinozaur" i upiec pierniki . Wszystko z radością odhaczone :)
Chłopcom spodobały się bardzo czapeczki , które robiłam do wianka ( o tutaj) i zapragnęli też zrobić . W sobotę rozpoczęli pracę a dzisiaj do południa skończyli . Poniżej Maksiu na początku pracy .




Poniżej mały przegląd dzisiejszego dnia :) zdjęcia męża.




niedziela, 29 listopada 2015

48/52/2015 , świąteczne klimaty

Dzisiaj zdjęć chłopaków nie będzie , jakoś tak się nie złożyło. Natomiast będą dwie prace Jurka, które zrobił na konkurs szkolny.
Pierwsza praca to ozdoba choinkowa. Tak zastanawiałam się co by mógł zrobić i wymyśliłam a w zasadzie podpatrzyłam - domki, taki mały szał jest na nie. Na początku miałam obawy jak to wyjdzie.. No ale wyszło ekstra :) Moja pomoc ograniczyła się do przycięcia kształtu domku i dachu z grubej tektury. I zawieszkę podkleiłam. Całość zrobił Jurek , włącznie z przyklejeniem daszku. Praca jest dwustronna.








Druga praca to kartka świąteczna. Wymogiem konkursowym było ,aby kartka była standardowych rozmiarów i nie wypukła.
Poddałam Jurkowi pomysł wykonania okna , zaakceptował i zabrał się do pracy. 
Wymyśliłam aby wyciął ramę okna w całości , dał sobie świetnie radę :) Pod ramę okienną podkleiliśmy złożoną folię do której wrzuciliśmy drobne elementy (księżyce i kropeczki ). Które przy poruszaniu kartką zmieniają trochę swoje położenie.
Poniżej kartka





I tak deszczowe niedzielne popołudnie zostało twórczo zapełnione :)
Następnym razem pokażę prace Maksa ,bo oczywiście wtórował bratu, tylko ma jeszcze domek do wykończenia :)

niedziela, 22 listopada 2015

47/52/2015

Dzisiaj chwalę się osiągnięciem Jurka :) Zdobył nagrodę  na Festiwalu Dziecięcym o Tematyce Ekologicznej w konkursie plastycznym. Zadaniem w Jurka kategorii wiekowej było przedstawienie mikroorganizmów.
Poniżej zwycięska praca :)



Maksiu też brał udział w konkursie , w jego kategorii wiekowej trzeba było przedstawić swoją wersję ekoludka . Poniżej praca Maksia :)



I jeszcze Jurek ze swoją pracą podczas wręczania nagród 




Z nagród które dostał najbardziej ucieszył się z zestawu pasteli olejnych. Bardzo mnie to cieszy , że chłopcy lubią tworzyć i czerpią z tego radość.


LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...