Post w ostatnim dniu wakacji będzie wspomnieniem mojej Mamy i jej sukienki.
Zostawiłam ją sobie na pamiątkę - bo lubię pamiątki ...
Czuję wielki sentyment do takich rzeczy i nie potrafię się z nimi rozstać. Ta sukienka leżała długo w szafie, nosić jej nie mogę - nie mieszczę się ;)
A Mama chodziła w niej w młodości - były to lata 70-te. Sukienka jest niezłą miniówką , więc nawet jakbym się zmieściła to nie wiem czy bym miała odwagę ją nosić ;)
Podobają mi się kolory , to letnie zestawienie. Stwierdziłam że będzie fajnie prezentować się na drzwiach sypialni - iście letnio :)
Poniżej kilka ujęć - nie potrafiłam wybrać jednego
Postanowiłam poniższe zdjęcie zgłosić na wyzwanie u Uli "TEN MOMENT#8"
A tu Jurek i Maks przy sukience - ich kolor bluzek przypadkowo spasował do sesji zdjęciowej
Pozdrawiam i znikam cieszyć się jeszcze wakacjami :D
Słonecznego dnia życzę
pierwsze zdjęcie jest śliczne! :)
OdpowiedzUsuńdziękuję bardzo :)
UsuńPięna sukienka i piękne wspomnienia :) Zapkraszam do mnie po wyróżnienie :D
OdpowiedzUsuńDziękuję za wyróżnienie , bardzo mi miło :)
UsuńA sukienka mnie również się podoba no i przypomina :)
Ja niestety mam tylko w głowie taka jedną sukienke po Mamie. Też lata 70-te... A teraz zostało ogarnianie szafy... CO jest smutne ogromnie.
OdpowiedzUsuńEMocje
Rozumiem... ja jestem po ogarnianiu szafy...
UsuńPozdrawiam